Marta Dymek

Sardynia – wyspa skarbów

 

Malownicze krajobrazy, błękitne laguny , fantastyczna flora i fauna, wyjątkowy smak sera pecorino oraz najstarsze wino świata wyśmienite Cannonau – to tylko nieliczne skarby, które oferuje podróżnikom Sardynia. Każdy znajdzie tutaj coś dla siebie, a fenomen wyspy zrozumie tylko ten kto pozna ją osobiście.
 
Sardynia, nazywana przez Greków i Fenicjan „Sandalon” czyli ślad pozostawiony przez bosą stopę, to druga co do wielkości włoska wyspa Morza Śródziemnego. Dzięki bezpośrednim lotom z Krakowa do stolicy wyspy – Cagliari, wyspa stała się łatwo dostępna dla polskich turystów. Dla tych, którzy boją się latać alternatywą będą połączenia promowe z Włoch kontynentalnych – Genui czy Neapolu.
 
Rozpoczynając zwiedzanie właśnie od Cagliari, warto zatrzymać się tutaj nawet na kilka dni. Położone na południu wyspy nad Zatoką Aniołów miasto oferuje wiele atrakcji zarówno dla miłośników historii i kultury, sztuki kulinarnej oraz amatorów plażowania i leniuchowania na piasku.
Cagliari to przede wszystkim Stare Miasto, z górującym nad nim zamkiem Sant Michele. Wśród miejsc wartych zobaczenia znajduje się Citadella dei Musei, w której skład wchodzi Muzeum Archeologiczne, a w nim wspaniałe eksponaty od czasów prehistorycznych po średniowieczne. Najbardziej interesujące są te związane z prehistorycznym okresem dziejów wyspy, kiedy to powstały słynne budowle nuraghi. Warto odwiedzić również Katedrę Santa Maria di Castello wybudowaną w XIII wieku, która w latach 1660-1702 została przebudowana w stylu barokowym. Ciekawym zabytkiem jest również pochodzący z II wieku rzymski amfiteatr. Po zwiedzeniu tych najważniejszych miejsc warto pospacerować po wąskich uliczkach starej dzielnicy Castello.

 

Sardynia

 
Aby odpocząć nieco od miejskiego zgiełku warto wybrać się na pobliskie plaże. Cagliari posiada jedną z najdłuższych plaż we Włoszech. Poetto rozciąga się na długości 13 km i jest znana z białego piasku drobnoziarnistego. Na pewno nie można ominąć też takich miejscowości jak Villasimius, Pula i Chia.

 

Sardynia IV Sardynia

 
Podróżując z południa na północ zachodnim wybrzeżem wyspy z Cagliari przez Oristano, aż do uroczego miasteczka rybackiego Stintino, z rajską plażą la Pelosa, warto zatrzymać się w Alghero mieście słynącym głównie ze swojej bogatej historii oraz koralu.
Alghero od połowy XIV wieku należało do władców hiszpańskich, którzy wypędzili z niego Sardyńczyków i sprowadzili osadników katalońskich. Ci jako jedyni mogli mieszkać w obrębie murów miasta – twierdzy, z biegiem czasu coraz mocniej obwarowywanego. Alghero wygląda wspaniale od strony morza i nadmorskiej promenady: otoczone grubymi murami fortyfikacji stare miasto z wybijającymi się wieżą kościoła Św. Franciszka i kopułami innych kościołów. Kilka bram prowadzi na Stare Miasto, gdzie wąskie uliczki wybrukowane otoczakami zabudowane są domami o zwracających uwagę elementach dekoracyjnych z piaskowca.    Na niektórych budynkach znajdują się też kolorowe hiszpańskie płytki azulejos. W wielu mieszczą się sklepy z biżuterią, gdzie przede wszystkim eksponowane są wybory z korali, z których wydobycia Alghero słynie. Alghero posiada ładny port, z którego wypływamy na krótki rejs w stronę małych wysepek uformowanych w postaci wysokich skał.

 

 

Po trudach zwiedzania warto skosztować też regionalnych przysmaków takich jak:
chlebek Carasau – kiedyś piekły go żony pasterzy dla swoich mężów: jest bardzo cienki, idealny na podróż i dobrze się przechowuje. Dziś, raczej kupuje się go w sklepach ponieważ jego przygotowanie jest bardzo praco i czasochłonne.
owczy ser pecorino – jest chlubą wyspy. Jego wyjątkowy, dzięki sardyńskim owcom, smak, jest ceniony na całym półwyspie.
sardyńskie pierożki culurgiones – robione są z twardego ciasta, a nadziewa się je farszem z ricotty, jajek i szafranu, albo z ziemniaków i mięty. Do końca lat sześćdziesiątych, według tradycji, przygotowywało się je w listopadzie, żeby uczcić pamięć o zmarłych.
sebadas pierogi ze słodkiego ciasta, nadziewane świeżym serem, które się smaży i podaje na gorąco z miodem lub cukrem.
 
Stintino – cel naszej podróży bierze swoją nazwę od l’isthintino, co w dialekcie sassarese oznacza jelita, wnętrzności (zapewne ze względu na jelitowaty kształt cieśniny lub półwyspu, na którym powstało miasteczko). Jest to urocze miasteczko rybackie, w którym można odpocząć, a przede wszystkim skorzystać z walorów jednej z najpiękniejszych europejskich plaż – La Pelosa. Znajduje się ok. 2 km od Stintino u podnóża przylądka Falcone, w północno-zachodniej części Sardynii. Odznacza się białym, drobnym piaskiem,  łagodnym zejściem do morza oraz turkusowym odcieniem wody. Dużą atrakcję stanowi osadzona na północ od plaży mała wyspa z XVII-wieczną wieżą – la Pelosa, od której plaża wzięła nazwę. Można dotrzeć na nią pieszo, brodząc w płytkiej wodzie.
 
Kto chociaż raz odwiedził Sardynię zapewne zauważył, iż jest to wyspa, która zaskakuje różnorodnością. Właśnie z tego powodu Sardynia bywa nazywana “kontynentem w miniaturze”. Wszystkim życzę , aby chociaż raz mogli ten kontynent odwiedzić.